3°C bezchmurnie

Cmentarz garnizowany w Płocku w 100. rocznicę odzyskania niepodległości

Jest takie miejsce w Płocku, Cmentarz Garnizonowy przy ulicy Norbertańskiej. Zasadnym jest pytanie, jakie uroczystości odbędą się w Dniu Niepodległości Polski na cmentarzu, na którym są mogiły płocczan z roku 1914-1918, 1920, 1939 roku.

To miejsce leży na Szlaku Frontu Wschodniego I Wojny Światowej. Dużą wartość artystyczną przedstawiają groby oficerów carskich, w tym trzech generałów, kilku pułkowników i oficerów, wykonane z granitu bądź z żeliwa i zachowane w dość dobrym stanie. W najstarszym z oznaczonych grobów znajdują się prochy wachmistrza Pułku Ukraińskiego w Płocku Skubajewa, zmarłego w 1902 roku. W wielu grobach spoczywają prochy żołnierzy i oficerów 4 PSK i 8 PAL, jak również żołnierzy z innych jednostek poległych w walkach 1939 roku.

Na tym cmentarzu pochowany jest Kleryk Feliks Magulski ur. 30 maja 1895 r. w Rontach w diecezji chełmińskiej. Był synem Franciszka i Franciszki z d. Flisikowska. Nauki gimnazjalne odbył w pallotyńskim Collegium Marianum. Nowicjat w Stowarzyszeniu rozpoczął w 1914 r. Pallotyńską sutannę otrzymał 25 listopada 1914 r. w Wadowicach z rąk ks. Alojzego Majewskiego. Dnia 18 lutego 1916 r. powołany został do wojska niemieckiego. Zmarł na dyzenterię w Płocku 22 sierpnia 1917 r. Został pochowany na cmentarzu wojskowym w tym mieście. kleryk Feliks Magulski był pallotynem

KAZANIE KS. PROF. MICHAŁA GRZYBOWSKIEGO podczas pogrzebu szczątków ekshumowanych powstańców z posesji ulicy Królewieckiej 22 w dniu 25 listopada 2001 roku

Od tysiąca lat, jak istnieje nasze państwo polskie, od czasów Mieszka i Chrobrego, zbierali się Polacy na cmentarzach, żeby grzebać, czcić i opłakiwać, swoich zmarłych i poległych. Rozmaite były drogi Polaków do wolności. Tak działo się przez całe tysiąc lat. Od Chrobrego do ostatniej Wojny Światowej. Od kampanii 39 roku, II Wojny Światowej. Polacy ginęli i byli chowani na polach i cmentarzach Europy, Azji i Afryki. Jedną z form dochodzenia do wolności i niepodległości, były ruchy powstańcze. Ruchy narodowe. Za kilka dni, będziemy obchodzili 170 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego. Takim wielkim zrywem narodowy na naszej ziemi Mazowieckiej i w całym królestwie polskim, było Powstanie Styczniowe. Z tym Powstaniem, związane jest w sposób szczególny nasze miasto Płock i ziemia płocka. Tutaj, bowiem zginął z drugiej strony tych terenów, na których się obecnie znajdujemy, Naczelnik powstania gen. Z. Padlewski. Tu, w płockim więzieniu więziony, przesłuchiwany, kuszony różnymi obietnicami moskiewskimi, żeby dopomógł uśmierzyć polskich buntowników, bo tak nazywała władza carska polskich powstańców, jednak się nie załamał. Umierał, nie w takiej asyście, na Rogatkach Płońskich, mając 28 lat. W tym samym dniu na południu Polski, więziony był i kończył życie, jego ojciec Z tym ruchem narodowym, związane było i nasze miasto w różny sposób. I duchowieństwo i kupcy i mieszczanie i brać robotnicza i młodzież. Wielu z nich przypłaciło największą ofiarą, ofiarą swojego życia. O wielu nie wie historia. Ta pisana i ta nasza lokalna. Jednym, jest to, co dzisiaj czcimy. Wiadomo, że do powstania rwali się wszyscy. I dorośli, ale i młodzi. I w rozmaity sposób spadały represje na tych, którzy byli uczestnikami, bądź w jakiś rozmaity sposób współdziałali. Z powstańcami. Na terenach dzisiejszej ulicy Królewieckiej, a przed stukiludziesięciu laty, w czasie, gdy było powstanie styczniowe, na tych posesjach, były ogrody. Były nieliczne zabudowania. Ale zawsze takie miejsca, zacienione, zadrzewione, dawały schronienie, bądź to Żołnierzom, bądź to powstańcom, bądź ludziom, którzy w jakiś sposób z nimi współdziałali. Dziś, kiedy stoimy przy prochach i kościach, wydobytych z tamtej ziemi, nie możemy dokładnie powiedzieć, kim byli ci ludzie. Wiadomo, że w tamtych czasach zginęli. Prawdopodobnie zginęli w sposób skrytobójczy. Czy ktoś z nich, jak to wykazały badania antropologiczne, ten starszy był uczestnikiem, czy współuczestnikiem tych walk, w tej chwili jeszcze dziś, nie wiemy.Tę młodszą istotę, która mu pomagała, dlaczego dosięgła go śmierć w tym miejscu, tego też nie można powiedzieć. Nie ma przekazów bezpośrednich. A między innymi, nie mogło ich być, albowiem, jak wiemy w takich czasach, zawsze jest ograniczenie na wiadomości. Zawsze jest jakaś cenzura wojenna, czy też polityczna. Na pewno, było to bohaterstwo i na pewno, był to czyn patriotyczny. Świadczy o tym ta figurka, jaką ludzie zaraz na tym miejscu śmierci młodych ludzi postawili. I pamięć, którą kultywowali i przekazywali innym. Każdemu z nas, jeśli to tylko jest możliwe, należy się szacunek naszego ciała po śmierci. Ciała, czy też kości. Ci, przy których kościach się gromadzimy, nie mieli tego chrześcijańskiego pochówku. Nie mieli tego chrześcijańskiego pogrzebu. Tak jak nie miał i do dziś jeszcze nie ma i czekamy na to z utęsknieniem, bohater tego powstania gen, Padlewski, dowódca tych wszystkich, którzy przez te tygodnie i miesiące, walczyli. Dziś w tej skromnej uroczystości, chcemy oddać hołd, tym, którzy tutaj, na tej ziemi walczyli i wywalczali drogi do niepodległości. A przede wszystkim, tym, których prochy tutaj spoczywają. Niech Bóg miłosierny, przyjmie ich do swojej chwały a męczeńska krew, którą przelewali, niech będzie bramą, wprowadzającą ich do szczęśliwej wieczności.

PRZEMÓWIENIE PREZYDENTA MIASTA STANISŁAWA JAKUBOWSKIEGO podczas pogrzebu szczątków ekshumowanych powstańców z posesji ulicy Królewieckiej 22 w dniu 25 listopada 2001 roku
Wielce Szanowny Księże Profesorze, Szanowni Państwo.

Dziś jestem niezmiernie rad, że dziś możemy w tym miejscu dokonać pochówku prochów ludzkich, ekshumowanych z ulicy Królewieckiej 22. W tym miejscu bardzo bym chciał podziękować księdzu profesorowi, za piękną liturgię wszystkich przypomnienie wszystkich spraw, związanych z naszymi dziejami, które wymierzone były przecież różnymi krzyżami. I tymi małymi i tymi dużymi. A Płock i jego mieszkańcy, faktycznie ma swoja historię i to bardzo bogatą. Dlatego też, chciałbym podziękować, tym wszystkim, którzy się przyczynili do tego, żebyśmy mogli dokonać ekshumacji. Chciałem podziękować panu Zenonowi Dylewskiemu, który od lat już, zajmuje się przecież tymi wszystkimi sprawami i częstokroć z trudem dochodzi do wielu spraw. życzę mu, żeby dotąd rozpoczęte sprawy, doprowadził do końca. Chciałem również serdecznie, podziękować pani Ewie Jaszczak i Dorocie Zarembie, za to, że tak dzielnie współpracowały ze wszystkimi, żeby dokonać tego dzieła. Równie dziękuję księdzu Żebrowskiemu za wszystko, co dokonał, żeśmy mogli dzisiaj uczcić pamięć naszych powstańców. Dziękuję harcerzom za przybycie. Pocztom sztandarowym. Wszystkim nam tu obecnym. Bowiem Płock i miasto, ma swoją historię, bardzo bogatą i to, co się dokonało podczas powstań, niech w dniu dzisiejszym, będzie podkreśleniem tych 2 młodych powstańców naszego miasta. Dziękuję serdecznie wszystkim obecnym za przybycie i jeszcze raz księdzu profesorowi bardzo serdecznie dziękuję.


W tym historycznym dla płocczan, pamiątkowym miejscu, nie odbędą się w 100. rocznicę odzyskania Niepodleglości uroczystości. Miejskie uroczystości odbędą się na Placu Narutowicza. 

SPOŁECZNE, MIASTO PŁOCK - więcej informacji