11°C rozproszone chmury

Inauguracja sezonu KS Królewskich

sport, Inauguracja sezonu Królewskich - zdjęcie, fotografia

W niedzielne popołudnie piłkarki Królewskich Płock rozegrały 2 spotkanie w III Mazowieckiej Lidze Kobiet. Przeciwnikiem była drużyna Zamłynia Radom, z którą płocczanki wysoko przegrywały w poprzednim sezonie.

Widać było w boiskowych postępowaniach Królewskich pewną nerwowość. W głowach zawodniczek w pomarańczowych strojach siedziały na pewno poprzednie spotkania z drużyną z Zamłynia. Tym razem jednak płocczanki od samego początku były na tyle skoncentrowane, aby nie stracić szybko bramki. W pierwszej połowie zespoły grały ostrożnie. Większą część czasu piłka spędziła na połowie płocczanek. Wynikało to ze sposobu gry jaki prezentowali rywale. Zamłynie Radom wykorzystywało szybką napastniczkę, posyłając piłkę górą w jej kierunku natomiast pomarańczowe chciałby krótkim podaniami zbliżyć się do bramki przeciwnika. Jeden jak i drugi zespół nie były jednak na tyle skuteczne w swoich poczynaniach, aby zmienić wynik meczu.

W drugiej połowie działo się więcej i wreszcie kibice zobaczyli bramki. Jednak zanim one wpadły zespoły stworzyły kilka dogodnych sytuacji. Około 60. minuty zespół z Radomia miał serię rzutów rożnych, finalnie zamieniając jeden z nich na bramkę. Na odpowiedź Królewskich trzeba było poczekać 9 minut. Po wyrzucie piłki z autu i dośrodkowaniu futbolówkę z najbliższej odległości do siatki wepchnęła wracająca po problemach zdrowotnych Aleksandra Kujawska. Zmorą gospodarzy w tym spotkaniu były jednak stałe fragmenty gry. Chwilę po wyrównaniu płocczanki nie poradziły sobie z kryciem w polu karnym i po kolejnym rzucie rożnym straciły drugą bramkę. Czas uciekał nieubłaganie i potęgował zdenerwowanie płocczanek, co przekładało się na pośpiech i brak dokładności. Mimo ambitnej postawy Królewskich wynik nie uległ już zmianie.

KS Królewscy Płock - KS Zamłynie Radom 1:2 (0:0)

Bramka: 69. Aleksandra Kujawska

KS Królewscy Płock: Marta Hućko, Karolina Ejman (60. Kinga Sławińska), Klaudia Stradomska (K), Natalia Marciniak, Klaudia Łyzińska, Julia Mikołajewska, Daria Kusa, Aleksandra Synowiec (68. Weronika Szydłowska), Oliwia Gołębiewska (55. Natalia Borowska), Klaudia Popowska.

Klaudia Stradomska: Zagrałyśmy dobrze . Naprawdę jestem zadowolona ze walczyłyśmy do końca. Po bramce na 1:1 cieszyłyśmy się jak wariatki ! Super sprawa, chciałam żeby ten wynik został, a mecz już się skończył, bo czułam ze już moje siły opadają. Były lepsze fizycznie, ale dałyśmy im rade ! Został mi niedosyt, że jednak przegrałyśmy, ale czuje że i ja i cała drużyna dałyśmy z siebie wszystko i jestem zadowolona. Popełniłyśmy sporo błędów, ale po to są żeby się na nich uczyć .

Natalia Borowska: Jestem zła i przykro mi, że nie dałyśmy rady. Pierwsza połowa super, mecz bardzo wyrównany. Na pewno było lepiej niż w tamtym sezonie. Jesteśmy na pewno lepsi technicznie, więcej wiemy, ale tez bardziej zdeterminowani. Ten mecz naprawdę był do wygrania. Do ostatniego gwizdka jeszcze miałam nadzieję, że komuś się uda przepchnąć, strzelić bramkę, czy może wymusić jakiś rzut wolny i przynajmniej zakończyć mecz remisem. Co jak co, grałyśmy dobrze, widać było ze nam zależy. Czeka nas jeszcze dużo ciężkiej pracy. Teraz nie możemy spuścić głów i się użalać, tylko cisnąć ile się da, wygrać te wszystkie pozostałe mecze i pokazać, że ciężko zapracowałyśmy na wygrane.

 

Materiał nadesłał: A.B.

sport, MIASTO PŁOCK - więcej informacji