18°C bezchmurnie

Królewscy zwyciężyli w Baboszewie

sport, Królewscy zwyciężyli Baboszewie - zdjęcie, fotografia

Do końca rozgrywek III Ligi Mazowieckiej Kobiet zostały 2 kolejki. Coraz bliżej więc końcowych rozstrzygnięć. W sobotę piłkarki nożne Królewskich rozegrały swoje przedostatnie spotkanie wyjazdowe, które do najłatwiejszych nie należało.

Na prowadzenie zespół pomarańczowych wyszedł już w 2. minucie meczu za sprawą Klaudii Popowskiej. Wydawałoby się, że tak rozpoczęty mecz z Orlętami Baboszewo wicelider rozgrywek będzie kontrolować. Stało się jednak inaczej. W 13. minucie do wyrównania doprowadziła prawoskrzydłowa gospodarzy, schodząc do środka boiska i uderzając w dalszy róg bramki. Odpowiedź Królewskich była natychmiastowa. Piłka jak po sznurku została przeprowadzona do bramki przeciwnika i Klaudia Stradomska celnie trafiła pod poprzeczkę. Kwadrans później płocczanki nie były w stanie skutecznie wybić piłki po rzucie rożnym i w dużym zamieszaniu wtoczyła się ona do bramki Marty Hućko. Przyjezdne kolejny raz bardzo dobrze zareagowały na niepowodzenie i chwilę przed przerwą po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Daria Kusa wbiła piłkę do siatki. Pierwsza część meczu była emocjonująca. Oprócz pięciu strzelonych bramek obydwa zespoły miały jeszcze sporo sytuacji do zmiany wyniku.

W drugiej połowie dobrze ze swojej pracy wywiązała się bramkarka Królewskich, która kilka razy skutecznie interweniowała chroniąc swój zespół przed utratą gola. Po wejściu na boisko prawą stronę rozruszała Aleksandra Synowiec. Jej dynamiczne wejścia i dośrodkowania sprawiały dużo problemów przeciwnikowi. W doliczonym czasie gry pomarańczowe wykonywały rzut wolny, tuż sprzed linii pola karnego. Po uderzeniu bramkarka gości popełniła błąd wypuszczając piłkę z rąk, a czyhająca na takie okazje Klaudia Popowska po raz drugi w tym dniu ucieszyła swoje koleżanki.

KS Królewscy Płock tracą cały czas jeden punkt do lidera rozgrywek. Następny i zarazem ostatni domowy mecz płockie piłkarki zagrają 10 czerwca o godzinie 14:00 na Stadionie Miejskim w Płocku.

GKS Orlęta Baboszewo - KS Królewscy Płock 2:4 (2:3)

Bramki: 2. Klaudia Popowska, 15. Klaudia Stradomska, 37. Daria Kusa, 80+2. Klaudia Popowska

Sponsorem klubu jest PKN Orlen.

KS Królewscy Płock: Marta Hućko, Daria Przybysz, Kinga Sławińska, Karolina Ejman, Klaudia Łyzińska, Daria Kusa, Julia Mikołajewska, Klaudia Stradomska (80. Wiktoria Wiączek), Aleksandra Kujawska, Oliwia Gołębiewska (41. Aleksandra Synowiec), Klaudia Popowska

Marta Hućko (bramkarka): Mecz w Baboszewie nie należał do najłatwiejszych. Straciłyśmy bramki po błędach, których mogłyśmy się spokojnie wystrzec. Dwa razy po objęciu przez nas prowadzenia przeciwniczki wyrównywały stan spotkania, do tego były wspierane przez dość liczną grupę miejscowych kibiców, w grze nie pomagała kiepska, w mojej ocenie, praca sędziego i w pewnym momencie zaczęłyśmy podchodzić do wydarzeń na boisku zbyt emocjonalnie, przez co mecz zrobił się nerwowy. Gospodynie niczym nas jednak nie zaskoczyły i to my byłyśmy stroną przeważającą, co potwierdzają cztery zdobyte bramki. Na pewno mogłyśmy zagrać dużo spokojniej i uniknąć wielu błędów, ale wygrana to wygrana. W trakcie spotkania dopingowała nas grupka kibiców z Płocka, którym serdecznie dziękujemy za przybycie.

Oliwia Gołębiewska (skrzydłowa): Jestem zadowolona z drużyny, że wywalczyłyśmy kolejne 3 punkty. Wypracowałyśmy kilka dobrych sytuacji, które przyniosły sporo emocji dla nas jak i dla kibiców. Udowodniłyśmy w tym meczu, że nawet w ciężkich sytuacjach potrafimy sobie poradzić. Jedyne co musimy teraz zrobić, to dawać z siebie 100% i nie poddawać się.

Relacje z meczu nadesłał A.B.

Królewscy zwyciężyli w Baboszewie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się