6°C lekkie zachmurzenie

Lewica Razem podzielona?

WIADOMOŚCI, Lewica Razem podzielona - zdjęcie, fotografia

Niestałą i zmienną jest zawsze kobieta - o tym pisał już Wirgiliusz w poemacie "Eneida". Kobieta jest zmienna - to fragment arii  z opery "Rigoletto" Giuseppe Verdiego. Lewica jest kobietą - taką rolę przypisuje zjednoczonej lewicy Litosława Koper z płockiego SLD. Do wyborów samorządowych szli zjednoczeni - SLD, Partia Zielonych i Stowarzyszenie TuMy. Niedawno szef stowarzyszenia TuMy poinformował że popiera Tomasza Kominka na prezydenta miasta Płock. Dziś dowiedzieliśmy się, ze SLD poprze na prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.

Czy Lewica Razem jest nadal razem? - jak to sobie wytłumaczą wyborcy? Taki przekaz SLD dotarł do płockich mediów:

 

Długo, bo bardzo odpowiedzialnie trwały rozważania i dyskusje co do kandydata SLD w nadchodzących wyborach prezydenckich. Rozważaliśmy kilka wariantów. Jednym z nich był mój osobisty udział jako kandydatki, na który otrzymałam wsparcie moich koleżanek i kolegów z organizacji, ale również wielu ludzi spoza partii, z którymi o tej kandydaturze rozmawiałam. Za to wsparcie i te rozmowy bardzo serdecznie dziś dziękuję. Rozważaliśmy także wariant z udzieleniem poparcia dla którejś z już zgłoszonych bądź prognozowanych kandydatur.


Traktujemy te wybory bardzo odpowiedzialnie i w rozmowach tych zawsze braliśmy pod uwagę zawsze dobro Płocka. Na drugi plan odstawiliśmy ambicje osobiste i wąsko rozumiany interes partyjny. Uwzględnialiśmy także bardzo mocno sytuacje na mapie politycznej Polski, wskazujące na zagrożenia dla polskiej demokracji i polskiego samorządu z takim trudem budowanego, rozmawialiśmy o źródłach tych zagrożeń. Dokładnie przeanalizowaliśmy sytuację Płocka na przestrzeni ostatnich czterech kadencji. Dwóch, gdy w Płocku rządził przedstawiciel PiS z dominująca pozycją Prawa i Sprawiedliwości w składzie Rady Miasta oraz dwóch ostatnich, gdy na czele Urzędu stał Andrzej Nowakowski szukający w Radzie porozumienia ponad podziałami politycznymi i takie porozumienie w praktyce budujący. Czego najlepszym dowodem była kadencja 2010- 2014.

Braliśmy pod uwagę to, co się w tych dwóch ostatnich kadencjach wydarzyło się w Płocku :
- poprawę jakości życia w mieście, - sytuację budżetu,

- skalę i preferencje inwestycji, - wydatki na cele społeczne, - otwartość prezydenta na partycypacje obywateli we współzarządzaniu,

- umiejętność wykorzystywania szans i współpracę z innymi samorządami, - nowoczesność i otwarcie na świat.

Braliśmy także pod uwagę umiejętność i gotowość do współpracy prezydenta z innymi siłami politycznymi i nurtami społecznymi w Płocku ze szczególnym uwzględnieniem SLD i płocczan o lewicowych, prospołecznych zapatrywaniach. Absolutnie braliśmy także pod uwagę sygnały zgłaszane przez wielu naszych członków o tym, że nie zgłaszając swojego kandydata być może zmniejszamy własne szanse wyborcze w wyborach do Rady Miasta.Także te, które sugerowały większą łatwość rozwiązywania problemów zgłaszanych jako program wyborczy SLD we współpracy z przyszłym prezydentem popieranym już na etapie wyborów za cenę jego publicznej deklaracji o wspieraniu naszego programu w przyszłej kadencji.


Dokładnie analizowaliśmy wypowiedzi i programy wyborcze kandydatów i wspierających ich ugrupowań. Staraliśmy się odrzucać te, które miały wyraźny demagogiczny charakter tzw. kiełbasy wyborczej, choćby były nie wiem jak piękne i nęcące. Eliminowaliśmy nierealne, również te hiper efektowne, ale pozostające poza kompetencjami i możliwościami samorządu. Poza oczywiście tymi działaniami o charakterze lobbystycznym do których miasto w poszukiwaniu rozwiązań miejskich problemów poza sferą swoich prawnych umocowań jest zobowiązane. Zapoznaliśmy się także z listami wyborczymi poszczególnych komitetów biorąc pod uwagę także przez jakie partie, stowarzyszenia czy środowiska kandydaci na listy byli zgłaszani. Preferowaliśmy przy tym te listy, które zawierały różnorodność oddającą przekrój społeczny, polityczny czy demograficzny mieszkańców naszego miasta.

Braliśmy także pod uwagę zagrożenia dla Płocka i jego rozwoju w wyniku takiego, a nie innego scenariusza kampanii i ostatecznych rozstrzygnięć. To było bardzo ważnym kryterium naszych rozważań. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że w interesie miasta i naszych współobywateli jako wyraz naszej odpowiedzialności politycznej i osobistej, będzie odstąpienie od wystawiania własnego kandydata. Nie będąc faworytem wyborów wprowadził by nikomu niepotrzebne dodatkowe emocje, utrudniając wybór kogoś, kto naszym zdaniem dobrze będzie służył miastu. Odłożyliśmy polityczne ambicje na bok, dając wyraz naszej dojrzałości. W poczuciu odpowiedzialności za to miasto, nie kierując się ambicjami zrobiliśmy wszystko, aby ocalić Płock od „złej” zmiany.

Dlaczego? Bo chcemy, aby Płock pozostał miastem wolności, a Sojusz Lewicy Demokratycznej jako jeden z podmiotów- ostoją demokracji w naszym mieście. Chcemy Płocka otwartego, nowoczesnego, sprawiedliwego i przyjaznego.

Mam przyjemność poinformować Państwa, że Rada Miejska Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Płocku w dniu 3 października 2018 roku podjęła przy jednym głosie wstrzymującym się i braku sprzeciwu, uchwałę o udzieleniu poparcia Andrzejowi Nowakowskiemu w wyborach na prezydenta miasta Płocka.

Zwracamy się z jednoczesnym apelem do wszystkich płocczan o zrozumienie naszych intencji i głosowanie w wyborach do Rady Miasta na kandydatów z listy SLD LEWICA RAZEM, dając nam prawo i realne możliwości wpływania na realizację naszego programu wyborczego! Dając nam możliwość kontrolowania i weryfikacji działań popieranego przez nas kandydata, od chwili jego wyboru na urząd Prezydenta.


Wszystkich Państwa bez względu na sympatie polityczne namawiamy do wzięcia udziału w największym święcie demokracji jakim są wybory, które odbędą się już za niespełna 2 tygodnie, 21 października 2018 roku.

WIADOMOŚCI, MIASTO PŁOCK - więcej informacji