3°C bezchmurnie

Mecz (prawie) na szczycie

sport, (prawie) szczycie - zdjęcie, fotografia

W minioną sobotę piłkarki Królewskich wybrały się do Grodziska Mazowieckiego na mecz z Mazovią, która pierwsze punkty straciła dopiero we wcześniejszej kolejce. W konsekwencji grodziszczanki spadły na 2 miejsce w tabeli i ich przewaga nad pomarańczowymi zmalała do 3 punktów.

Mecz, mimo wielu sytuacji bramkowych i uderzeń na bramkę po obydwu stronach, nie był zbyt miłym dla oka widowiskiem. Specyficzne, małe boisko ze sztuczną trawą, a także ranga spotkania odcisnęły piętno na zawodach. Pierwsze zagrożenie stworzyły zawodniczki Mazovii, które w sytuacji sam na sam z Martą Hućko nie trafiły w bramkę. Natomiast pierwsza wizyta pomarańczy w polu karnym przeciwnika zakończyła się bramką - dokładnie wykonany rzut rożny wykorzystała Aleksandra Synowiec. Zdobyty gol nie zmienił obrazu meczu. Gospodynie podchodziły bardzo blisko bramki Królewskich, a piłkarki z Płocka miały duży problem, aby minąć je dokładnym podaniem. Piłka była więc często wybijana i walka toczyła się w środku boiska lub na połowie płocczanek.

Drugą połowę od bardzo dobrej sytuacji rozpoczęły zawodniczki Mazovii, jednak identycznie jak w pierwszej części, nie potrafiły wykorzystać okazji. W dalszych fragmentach gry powtarzał się scenariusz z pierwszych 40 minut - wysoki pressing zespołu z Grodziska i kłopoty Królewskich. W 64. minucie za zagranie ręką w polu karnym przez Kingę Sławińską sędzia podyktował rzut karny dla miejscowej drużyny, po którym nastąpiło wyrównanie. Pomarańczowe pozytywnie zareagowały na straconą bramkę, ich gra nabrała większego tempa, przez co częściej gościły w rejonach pola karnego przeciwniczek. 8 minut później po jednej z akcji faulowana w szesnastce była Julia Mikołajewska, a jedenastkę skutecznie wykorzystała Daria Kusa. Mecz zakończył się wynikiem 1:2 dla Królewskich, dzięki czemu przeskoczyły one drużynę Mazovii w tabeli i zajmują 3 lokatę, z 1 punktową stratą do drugiego miejsca.

Mazovia Grodzisk Mazowiecki - KS Królewscy Płock 1:2 (0:1)

Bramki: 2’ Aleksandra Synowiec, 72’ Daria Kusa (karny)

Skład: Marta Hućko, Kinga Sławińska, Klaudia Stradomska ©, Natalia Marciniak, Klaudia Łyzińska, Wiktoria Wiączek, Oliwia Gołębiewska, Aleksandra Synowiec, Julia Mikołajewska, Klaudia Popowska, Daria Kusa

Rezerwowe: Agnieszka Potrzebska, Natalia Borowska, Aleksandra Zając

Julia Mikołajewska: Ciężko było mi się odnaleźć w tym meczu, mało podań przechodziło po ziemi, a jak już dostałam piłkę, to często byłam faulowana lub miałam problemy z jej opanowaniem. Mecz był ciężki, brakowało nam naszego stylu, szybko i często wybijałyśmy piłkę, a ona jeszcze szybciej wracała na naszą połowę. Ale fajne są takie mecze, gdzie jest tyle emocji. Po to trenujemy i gramy, aby wygrywać i przeżywać takie spotkania.

Wiktoria Wiączek: Gdybyśmy zaczęły ten mecz inaczej, z większym skupieniem, to pewnie grałoby nam się dużo spokojniej i uniknęłybyśmy takiego wybijania piłki. Mogłyśmy operować nią dużo lepiej. Miałyśmy problemy z tym, aby zmienić stronę gry. Jestem zadowolona z naszej postawy, bo pomimo nie najlepszej gry, grałyśmy dużo agresywniej niż we wcześniejszych meczach, a tego często nam brakowało. Możliwe, że pod tym względem byłyśmy po prostu lepsze niż Mazovia. Dobrze zareagowałyśmy po stracie bramki, wszystkie dałyśmy z siebie 100%, dzięki czemu finalnie mogłyśmy cieszyć się z wygranej.

Nadesłał: A.B.

 

sport, MIASTO PŁOCK - więcej informacji