-0°C pochmurno z przejaśnieniami

Silne społeczeństwo czy silny Rząd?

SPOŁECZNE, Silne społeczeństwo silny Rząd - zdjęcie, fotografia

Historia, która dzieje się obecnie przypomina mi baśnie i legendy, które czytałem w dzieciństwie. Ze wszystkich tych baśni można wyciągnąć jeden wniosek: Kiedy skarbiec królewski był pełny, to lud żył w nędzy i cierpiał. Kiedy zaś skarbiec królewski był pusty, to władca narzucał drastyczne podatki, by lud zbiedniał. 

Historia ocenia rządy i władców tylko według tego, jakie osiągnęli cele. Dzieli ich na słabych i nieudolnych, choć być może byli dobrotliwi i pełni cnoty. Wyróżnia potężnych i silnych zwanych wielkimi, choć być może swoją wielkość osiągnęli przez zdradę, wiarołomstwo, niezliczone zbrodnie i wojny. Dla Historii liczy się tylko wielki cel, przymyka oczy na środki, które doprowadziły do niego. Wywyższa zwycięzców, gardzi pokonanymi. Tak pisałał Zdzisław Nienacki. Jego autorstwa są też słowa: jeśli lud daje komuś władzę, może ją łatwo odebrać. Bóg nie jest taki skory do odbierania władzy, lepiej jest więc otrzymać ją od niego, niż od ludu.

Wyznaję zasadę, że nigdy i nigdzie, w żadnym państwie nie wystarczy i dla obrony, i w każdej innej sytuacji państwa, ani klika, ani poszczególny, choćby najwięcej genialny człowiek. Ciężar ten musi wziąć na siebie całe społeczeństwo. Nie chcemy więc, żeby Polska budowana była na jednym człowieku, chcemy, ażeby budowało ją całe społeczeństwo. Te słowa przed sądem okręgowym w Warszawie w roku 1931 mówił Wincenty Witos

Przed płockimi sądami od kilku miesięcy trwają protesty przeciwko projektowanym zmianom w sądownictwie.  Zapewne z niewielkimi przerwami będą się powtarzać. Przypomnieć warto słowa wspomnianego powyżej Wincentego Witosa. Wolę słaby rząd i silne społeczeństwo, aniżeli silny rząd i słabe społeczeństwo. Bo wtedy, kiedy przychodzi chwila próby, to nie potrafi przezwyciężyć kilku tylko ludzi - musi je przełamać cały naród.

Spacerując po Płocku w tym tygodniu spotkałem młodego czlowieka na Tumskiej wołającego do przechodniów "Pomóżcie! proszę o jedzenie" i kobietę otuloną kocami przed zimnem siedzącą na chodniku przed sklepem na ulicy Jachowicza z wyciągniętą ręką trzymającą w dłoni malutki pojemnik. Był pusty.

Rząd cały czas mówi w mediach o "dobrej zmianie" i o wzroście gospodarczym, a na ulicach widać biedę i nędzę osób, które przeczą tym słowom.  Kiedy skarbiec królewski był pełny, to lud żył w nędzy i cierpiał. Kiedy zaś skarbiec królewski był pusty, to władca narzucał drastyczne podatki, by lud zbiedniał. 

 

Silne społeczeństwo czy silny Rząd? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się